Mindfulness w codzienności: jak małe kroki pomagają wyjść z przeciążenia
Emi mieszkała w małym mieszkaniu na trzecim piętrze. Jej dni wyglądały podobnie: praca, zakupy, pranie, kolacja, sen. Nic wielkiego, nic dramatycznego — zwykła codzienność, która czasem potrafi przytłoczyć bardziej niż wielkie kryzysy. Pewnego popołudnia, gdy wyjmowała mokre ubrania z pralki, poczuła znajome napięcie w ramionach. Myśli zaczęły biec szybciej niż jej ręce: „Jeszcze muszę to, jeszcze powinnam tamto, jestem spóźniona, nie ogarniam, nie wyrabiam…”…
